Uwaga! Radio Panteon pilnie poszukuje osób chętnych do pomocy. Zapraszamy do współpracy! Piszcie: kontakt@radiopanteon.pl ! close ×
+

Kombinat – jest metal! #344

kombinat_logoKombinat – w środę po 20:00!

Kombinat już za kilka godzina, a w nim posłuchamy sobie najnowszego krążka Ensiferum „One Man Army”, co będzie też okazją do porównania naszych odczuć z recenzją Maćka, którą możecie przeczytać na naszej stronie kilka wpisów niżej. No i oczywiście sami też będziecie mogli sobie wyrobić zdanie jak kolejny album w ich karierze brzmi.

Poza klimatami wikińsko-folkowymi tym razem nieco więcej brzmień klasycznie metalowych i niewielka dawka poweru.

W najbliższą środę, po 20:00 włączcie Kombinat w Radiu Panteon, na który zaprasza niezmiennie,

Wojciech Kucza.

ensiferum_onemanarmy

Share : facebooktwittergoogle plus
pinterest

O Matko! Matko Czerwona!

Mother Red

Mother Red

Czasami wydaje mi się, że w poszukiwaniu naprawdę wyjątkowej muzyki prędzej przyjdzie mi szczeznąć, niż znaleźć coś, co powali mnie na kolana tak, jak kiedyś „Popiół” Thy Worshipera czy ostatnio chociażby „Kołysanki” Lux Occulty. Nie żeby dobrej muzyki nie było, ale znalezienie tej wartościowej, ciekawej i jeszcze do tego niepowtarzalnej graniczy ostatnio z cudem. Zresztą czemu się tu dziwić. Wobec tak prężnie działającej machiny muzycznego biznesu, wobec wypluwanych codziennie przez setki tysięcy kapel milionów płyt rocznie ciężko jest wykiełkować czemuś, co w sposób znaczny i znaczący wyróżniałoby się z tłumu. No, ale muzyka to w końcu jedna z najstarszych towarzyszących ludzkości form artystycznych. Tak więc przez te setki lat trochę tych albumów powstało…

A analogie, nawiązania i bliźniacze podobieństwo znaleźć można wszędzie. Nawet w miejscach, w których nikt by się nigdy nie spodziewał. Trzeba tylko dobrze szukać!

Ja na ten przykład wzorując się na takich filarach muzyczno dziennikarskiego świata jak frontman wspomnianej wyżej Lux Occulty, próbuję swym uchem objąć bardzo szerokie spektrum muzycznego grajdoła. Staram się więc (zwłaszcza podczas siedzenia przed kompem) słuchać wszystkiego poczynając od Marillion i Led Zeppelin na Gorgoroth i Burzum skończywszy. Czasem dla równowagi potrafię również przeskoczyć na przeciwległy biegun i posłuchać jednym cięgiem setlisty, którą otwiera Sandu Ciorba (takie rumuńskie disco polo) a zamyka krajowe techno pokroju Kalwi i Remi.

No i ostatnio trafiłem na niejakiego DJ Pablo, który wypuścił do sieci utwór „One bboy”. Słucham tego i słucham i uwierzyć własnym uszom nie mogę. Autor jak mantrę powtarza 2 wersy „Always remember, a fallen soldier; Always remember, fathers and sons at war” i to w tej samej melodii, którą te słowa wykrzykiwał lider Sabatonu! W zasadzie tylko instrumentarium nijak nie pasowało do metalowego uotfitu kawałka „40:1”. Zaciekawiony więc pochodzeniem tej jakże niecodziennej inspiracji zadałem na społecznościowym portalu pytanie autorowi technokopii kawałka o bitwie pod Wizną. Po kilku godzinach dostałem odpowiedź, którą zacytuję w całości: „Nie”…

Uwierzylibyście?

Tym samym podobieństwa dawno przekroczyły już granice gatunków. I wszystko miesza się razem do kupy i powstaje niestrawna muzyczna papka, której żaden świadomy człowiek przełknąć nie będzie w stanie. A wszystkie płyty będą dzieliły się albo na takie, które da się słuchać, ale są do czegoś innego podobne i przez to niezbyt odkrywcze, albo na takie, które nie są podobne do niczego i nie da się tego faktu wytrzymać.

Na razie na szczęście jeszcze tak nie jest i wciąż udaje się wpaść przypadkiem na coś naprawdę ciekawego i bezapelacyjnie innowacyjnego. Na przykład dzisiaj. Była wokalistka Maheeny (Hello Jackie) niczym Filip z konopi wyskoczyła ze swoim solowym projektem Mother Red. A moje uzębienie nie spodziewając się ciosu z tej strony, rozsypało się bezładnie po podłodze.

Muzyka jest tak chorym połączeniem wielu gatunków, że ciężko by było spisać je na bawolej skórze. Usłyszymy tu zarówno elektronikę jak i metal, wstawki klasyczne oraz ostry growl. A całość jakby wrzucona na 5 minut do blendera. Tym niemniej wszystko jakimś dziwnym cudem układa się w harmonijna całość, niczym klocki ultratrudnej wielowymiarowej układanki. Do szpiku szalonej i bez szans na znalezienie logicznego wytłumaczenia jej absolutnego piękna.  Te 3 utwory („Pain”, „Fright”, „Desolutions”) są tak głęboko wstrząsające, że nie pozostawiają po sobie nic, poza wypalonym piętnem niczym po uderzeniu Supernowej. Piętnem w kształcie liter M oraz R…

Masta / Melodia Metalu

Share : facebooktwittergoogle plus
pinterest


Saturnus 21.02.2015 na Słowacji – relacja

Nieczęsto już piszę relacje z koncertów, ale jeśli już piszę, to znaczy, że był to wyjątkowy koncert.

Dokładnie taki był Saturnus 21 dnia lutego w Bańskiej Bystrzycy na Słowacji. Jak to się dzieje, że miasteczko pośród gór wielkości Ostrowca Swiętokrzyskiego, jest w stanie sprowadzić do siebie kapelę takiego formatu? Myślę, że więcej w tym przedsięwzięciu dobrej woli i chęci niż magii, ot co. Tak czy owak koncert odbył się w lokalnym klubie dla czarnej braci i sióstr spod znaku trzech szóstek (pamiętacie „Popka” na Grodzkiej w Kraku? no.), z niewielką sceną, z backstage’em w podziemiach. Jak mawiają najstarsi druidzi – jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Więc: musiało wystarczyć.

I wystarczyło. Sztuka broni się sama.

Thomas A.G. Larsen (Saturnus)

Wiecej…

Share : facebooktwittergoogle plus
pinterest

Kulturalny Sampler vol.6

Smoke_and_Mirrors_album_cover

Zgodnie z domeną: nieco muzyki i kultury, zapraszam na szóstą odsłonę Kulturalnego Samplera już dzisiaj o 20:00. Postaram się nieco obłaskawić poniedziałek prezentując Wam dwa wpadające w ucho albumy od Enej i Imagine Dragons. Po drodze padnie także kilka słów dotyczących krakowskiego koncertu Grzegorza Hyżego, a wszystko to przy dźwiękach muzyki, która za nic ma gatunkową poprawność.

Zapraszam

Monika Matura

Share : facebooktwittergoogle plus
pinterest

1 2 3 23